Łapali już m.in. bobra i lisa, teraz do tej listy strażnicy miejscy z Włodawy mogą dopisać… krowę.W poniedziałkowe popołudnie dyżurny Straży Miejskiej otrzymał informację, że w okolicy szpitala biega krasula, która utrudnia ruch pojazdów. Dzięki natychmiastowej interwencji funkcjonariusze ujęli „sprawcę” zamieszania i rozpoczęli poszukiwania właściciela zwierzęcia. Po około godzinie odnalazł się, bo… sam szukał zguby. Okazało się, że krowa wystraszyła się burzy i wyrwała właścicielce, która nie zdołała jej dogonić.

Po złożeniu wyjaśnień właściciele zwierzęcia otrzymali pouczenie i zabrali swoją własność. Na razie nie wiadomo czy i jakie konsekwencji wyciągnęli wobec jawnej niesubordynacji podopiecznej.